Ada Mazanik

Ile razu słyszałeś zwrot „nowy rok, nowy ja”? Jak często odczuwałeś presję a chwilę później ból zaciśniętych od spinania się zębów, by wypełnić swoje postanowienia noworoczne i  rozczarowanie, z powodu tych niewypełnionych?
Prawdę mówiąc, nie ma znaczenia czy będziesz tym samym człowiekiem co w zeszłym roku – przecież i tak z dnia na dzień nabywamy nowych doświadczeń, umiejętności, przemyśleń, które nas rozwijają – czy 1 stycznia przejdziesz metamorfozę niczym wyklucie się motyla z gąsienicy. Życie to proces, w trakcie którego przechodzimy różne etapy. Ważniejszym zadaniem jest wsłuchać się w siebie i rozpoznać jaki to etap (Czy nadal trwa? Czy już się kończy? Możliwe, że w różnych dziedzinach życia jest inaczej), niż zrealizować corocznie zapisywane na kartce slogany.

STARY JA

Tyle, że… wszystko w porządku jeśli po prostu chcesz kontynuować życie sprzed 31 grudnia minionego roku.
Nic nie musisz. To kim jesteś jest wystarczające.
To Twoje życie, nie nakładaj na siebie presji innych. Czasem lepiej zwolnić i przeżyć rok nabierając sił i ciesząc się życiem, takim, jakie ono jest, niż obudzić w marcu z myślami depresyjnymi, różnego rodzaju lękami i podnosić z wypalenia przez kolejne dwa lata.

NOWY JA

Oczywiście możesz też odczuwać potrzebę zmiany – to dobra motywacją do tego by powalczyć o nowego siebie. Jeśli tego chcesz – idź za tym! Nowy Rok w naszej głowie kojarzy się z czystą kartą i możesz to przepięknie wykorzystać. Podstawową siłą napędzającą naszą motywację jest to, że naprawdę chcemy osiągnąć dany cel. Dla przykładu, warunkiem  skutecznej terapii jest świadoma, osobista chęć zmiany.
Dodatkowo, z doświadczenia (swojego, ale i wielu ludzi mądrzejszych ode mnie) wiem, że warto podejść do stawiania sobie celów, w sposób efektywny. Pamiętasz te wszystkie postanowienia brzmiące: „zacznę ćwiczyć”, „schudnę”, „będę więcej czytał” ? Tylko co to znaczy „więcej” i „schudnę”? Po 10 min biegu i zrzuconej połowie kilograma wypełniłam swoje zamierzenie, czy jeszcze nie? Mogę już czuć satysfakcję, czy może powinno przyjść rozczarowanie i deklaracja, że staram się bardziej?
Podrzucę lub przypomnę Ci pomocne, powszechnie znane narzędzie „SMART”.  Zgodnie z akronimem tworzącym nazwę koncepcji, sformułowany cel, u nas postanowienie, powinno być:
Skonkretyzowane (ang. Specific) – jego sformułowanie powinno być jednoznaczne i niepozostawiające miejsca na luźną interpretację,
Mierzalne (ang. Measurable) – tak sformułowane, by można było liczbowo wyrazić stopień realizacji postanowienia lub przynajmniej umożliwić jednoznaczną „sprawdzalność” jego realizacji,
Osiągalne (ang. Achievable) – zbyt ambitne postanowienie podkopuje wiarę w jego osiągnięcie i tym samym motywację do jego realizacji,
Istotne (ang. Relevant) – powinno być ważnym krokiem naprzód, jednocześnie musi stanowić określoną wartość dla tego, kto będzie go realizował,
Określone w czasie (ang. Time-bound) – powinno mieć dokładnie określony wymiar czasowy w jakim zamierzamy go osiągnąć.

To Twój rok a wykorzystasz go najlepiej, kiedy nie będziesz się chował pod kołdrą uciekając przed resztą świata, tylko ŻYŁ! Z postanowieniami lub bez. Jako stary, nowy lub staro-nowy Ty. Po prostu Ty.